| Witajcie | ||
|
Szymon, który jest na zdjęciu potrzebuje Waszej pomocy w sfinansowaniu poważnej operacji w Niemczech, ratującej jego życie. Szymona znam odkąd pojawił się na Oddziale Hematologii i Chorób Wewnętrznych w WSS im L. Rydygiera, gdzie nasza fundacja odwiedza pacjentów. Szymon jest ciężko chory, ma guza mózgu. Może go uratować operacja w Niemczech, chcemy zebrać 150 tys. (dla osób zainteresowanych dokumentacja do wglądu) OPERACJA MUSI ODBYĆ SIĘ JAK NAJSZYBCIEJ -SZYMKA ŻYCIE JEST ZAGROŻONE, JEŚLI CHCESZ POMOC PRZEŚLIJ ZNAJOMYM, KTÓRZY MAJĄ SERCE I MOGĄ POMÓC. JEŚLI WIELE OSÓB ZROBI CHOĆ NIEWIELKIE WPŁATY URATUJEMY SZYMKA. Na pewno każdy z Was chciałby w takiej sytuacji móc liczyć na innych, ja też liczę na Was, nie pozwólmy mu umrzeć:( |
||
|
Ania Hykiel Koordynator Lokalny FUNDACJI DOBRZE ŻE JESTEŚ ODDZIAŁ W KRAKOWIE e-mail: krakow@dobrzezejestes.3c.pl tel: 785 473 363
Pismo Koordynatora Lokalnego FUNDACJI DOBRZE ŻE JESTEŚ (pobierz)
List Prof. dr med. Marcosa Tatagiba w sprawie operacji (pobierz)
Informacje o akcji na innych stronach:
www.oswiecimskie24.pl www.lapy.podlasie.pl Polskatimes.pl - Gazeta Krakowska |
| Numer konta: |
| 50 1020 5558 1111 1722 0590 0089 |
| Tytuł wpłaty: |
| Szymon Kuczkowski - operacja |
| Szymon Kuczkowski |
| Gorzów ul.Sportowa 17 |
| 32-660 Chełmek |
| woj. małopolskie |
| Konto do wpłat spoza Polski |
| kod swift: BPKOPLPW |
| PKO BP S.A. CBE |
| Plac Bankowy 2 |
| 00-095 Warszawa |
| Numer konta: |
| PL 50 1020 5558 1111 1722 0590 0089 |
| Tytuł wpłaty: |
| Szymon Kuczkowski - operacja |
| Szymon Kuczkowski |
| Gorzów ul.Sportowa 17 |
| 32-660 Chełmek |
| woj. małopolskie |
|
A tu słów kilka od Mamy Szymona
| |||||
|
Zwracam się z gorącą prośbą o życzliwe wsparcie leczenia za granicą mojego
ciężko chorego syna Szymona Kuczkowskiego, leczącego się w szpitalu
w Sosnowcu na oddziale I Neurochirurgii, który ma dopiero 21 lat.
Syn przebywa na tym oddziale od 7.08.2008, czyli już ponad 100 dni, z rozpoznanym guzem mózgu - gwiaździakiem III. Dnia 27.08 br. podczas zabiegu operacyjnego usunięto mu część guza zagrażającego jego życiu, co jednak nie przyniosło oczekiwanego rezultatu. Po dalszych konsultacjach 22.09 08 w celu usprawnienia przepływu płynów w mózgu założono dodatkowo zastawkę. Oba zabiegi w dalszym ciągu nie polepszyły stanu zdrowia mojego dziecka. Po kolejnych badaniach (tomograf, rezonans) lekarz prowadzący poinformował mnie o regresji pozostałej, trudnej do usunięcia części guza. Od tej pory stan mojego syna pogarsza się z dnia na dzień. Jest bardzo osłabiony, źle widzi, nie potrafi panować nad podstawowymi odruchami. W obecnej chwili na Oddziale Neurochirurgii podawane ma jedynie środki przeciwobrzękowe. Po kolejnych konsultacjach ordynator oddziału prof. Majchrzak poinformował mnie o braku możliwości dalszego leczenia mojego 21 letniego syna w tutejszym szpitalu. Dlatego nie mogąc się z tym pogodzić, jako zrozpaczona matka szukałam pomocy, gdzie się tylko dało. Skopiowałam wyniki najważniejszych badań i wysłałam do kilku klinik za granicą, prosząc o pomoc. Najszybciej i dając mi duże szanse powodzenia odpowiedziała mi Uniwersytecka Klinika Neurochirurgii w Tubingen koło Sztutgardu. A dyrektor kliniki prof.dr. Marcos Tatagiba osobiście zaproponował mi pomoc. Obecnie jestem z kliniką w telefonicznym kontakcie w celu ustalenia dalszego postępowania. Jednak koszt leczenia mojego syna, około 40 tys. euro, jest dla mnie kwotą przekraczającą moje możliwośći finansowe. Moja zła sytuacja materialna spowodowana jest również długotrwałym leczeniem syna po rozpoznanej chorobie nowotworowej - ziarnicy złośliwej, leczonej od listopada 2007 roku na Oddziale Hematologii Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Rydygiera w Krakowie, gdzie syn przebywał do lipca br. W tamtejszym szpitalu zastosowano 2 cykle polichemioterapii BACOP, dalej 4 cykle terapii ABVD, obie z dobrą odpowiedzią na leczenie. Podczas tego leczenia syn wymagał długotrwałej i intensywnej opieki i naszej pomocy co wiązało się także z poważnymi kosztami. Dlatego zwracam się z ogromną prośbą o pomoc w częściowej refundacji leczenia mojego syna za granicą, pozwalającej mi uratować jego jeszcze tak młode życie. Niech brak pieniędzy nie będzie dla niego wyrokiem śmierci, a dla nas rodziców wielką osobistą tragedią. Wdzięczni za każdy przejaw życzliwości, pozostajemy z nadzieją, że nie odmówią nam Państwo swojej pomocy. |
|||||
| Rodzice | |||||