Szymon Kuczkowski

Akcja charytatywna dla Szymka

Akcja charytatywna dla Szymka

Witajcie
 
Szymon, który jest na zdjęciu potrzebuje Waszej pomocy w sfinansowaniu poważnej operacji
w Niemczech, ratującej jego życie.

Szymona znam odkąd pojawił się na Oddziale Hematologii i Chorób Wewnętrznych w WSS
im L. Rydygiera, gdzie nasza fundacja odwiedza pacjentów.

Szymon jest ciężko chory, ma guza mózgu. Może go uratować operacja w Niemczech, chcemy zebrać
150 tys. (dla osób zainteresowanych dokumentacja do wglądu)

OPERACJA MUSI ODBYĆ SIĘ JAK NAJSZYBCIEJ
-SZYMKA ŻYCIE JEST ZAGROŻONE
,
JEŚLI CHCESZ POMOC PRZEŚLIJ ZNAJOMYM,
KTÓRZY MAJĄ SERCE I MOGĄ POMÓC.


JEŚLI WIELE OSÓB ZROBI CHOĆ NIEWIELKIE
WPŁATY URATUJEMY SZYMKA
.

Na pewno każdy z Was chciałby w takiej
sytuacji móc liczyć na innych,
ja też liczę na Was, nie pozwólmy mu umrzeć:(


 
Ania Hykiel
Koordynator Lokalny
FUNDACJI DOBRZE ŻE JESTEŚ
ODDZIAŁ W KRAKOWIE
e-mail: krakow@dobrzezejestes.3c.pl
tel: 785 473 363







W dniu 12.03.2009r. o godz. 23.30

odszedł od nas wspaniały człowiek

[*] Szymon Kuczkowski [*]

Dziękujemy wszystkim osobom,

które w jakikolwiek sposób pomogły

w leczeniu Szymona.



Szymon w czwartek 4 grudnia 2008 r. został poddany operacji,
w czasie której została usunięta większa część guza, jednak nie całość.

Po kolejnych badaniach okazało się, że istnieje możliwość wykonania
kolejnej operacji i usunięcia jeszcze większej części nowotworu.
Miała ona miejsce w niedzielę 7 grudnia 2008 r.

Fakt wykonania drugiej operacji pociąga za sobą kolejne koszty - 10 tys. Euro.
Dlatego prosimy o pomoc w ratowaniu życia Szymona i dalsze wsparcie finansowe.



POMÓŻCIE URATOWAĆ ŻYCIE SZYMKOWI

Proszę w jego i swoim imieniu o każdą nawet niewielką wpłatę.

GDY ZROBI TO WIELE OSÓB UDA SIĘ

Numer konta:
50 1020 5558 1111 1722 0590 0089
Tytuł wpłaty:
Szymon Kuczkowski - operacja
 
Szymon Kuczkowski
Gorzów ul.Sportowa 17
32-660 Chełmek
woj. małopolskie
 
Konto do wpłat spoza Polski
kod swift: BPKOPLPW
PKO BP S.A. CBE
Plac Bankowy 2
00-095 Warszawa
 
Numer konta:
PL 50 1020 5558 1111 1722 0590 0089
Tytuł wpłaty:
Szymon Kuczkowski - operacja
 
Szymon Kuczkowski
Gorzów ul.Sportowa 17
32-660 Chełmek
woj. małopolskie



A tu słów kilka od Mamy Szymona

  Grażyna Kuczkowska
Gorzów ul.Sportowa 17
32-660 Chełmek
woj. małopolskie
tel. 509 439 817
 
 
Zwracam się z gorącą prośbą o życzliwe wsparcie leczenia za granicą mojego ciężko chorego syna Szymona Kuczkowskiego, leczącego się w szpitalu w Sosnowcu na oddziale I Neurochirurgii, który ma dopiero 21 lat.

Syn przebywa na tym oddziale od 7.08.2008, czyli już ponad 100 dni, z rozpoznanym guzem mózgu - gwiaździakiem III.

Dnia 27.08 br. podczas zabiegu operacyjnego usunięto mu część guza zagrażającego jego życiu, co jednak nie przyniosło oczekiwanego rezultatu.

Po dalszych konsultacjach 22.09 08 w celu usprawnienia przepływu płynów w mózgu założono dodatkowo zastawkę.

Oba zabiegi w dalszym ciągu nie polepszyły stanu zdrowia mojego dziecka. Po kolejnych badaniach (tomograf, rezonans) lekarz prowadzący poinformował mnie o regresji pozostałej, trudnej do usunięcia części guza.

Od tej pory stan mojego syna pogarsza się z dnia na dzień. Jest bardzo osłabiony, źle widzi, nie potrafi panować nad podstawowymi odruchami.

W obecnej chwili na Oddziale Neurochirurgii podawane ma jedynie środki przeciwobrzękowe. Po kolejnych konsultacjach ordynator oddziału prof. Majchrzak poinformował mnie o braku możliwości dalszego leczenia mojego 21 letniego syna w tutejszym szpitalu. Dlatego nie mogąc się z tym pogodzić, jako zrozpaczona matka szukałam pomocy, gdzie się tylko dało.

Skopiowałam wyniki najważniejszych badań i wysłałam do kilku klinik za granicą, prosząc o pomoc.

Najszybciej i dając mi duże szanse powodzenia odpowiedziała mi Uniwersytecka Klinika Neurochirurgii w Tubingen koło Sztutgardu. A dyrektor kliniki prof.dr. Marcos Tatagiba osobiście zaproponował mi pomoc. Obecnie jestem z kliniką w telefonicznym kontakcie w celu ustalenia dalszego postępowania.

Jednak koszt leczenia mojego syna, około 40 tys. euro, jest dla mnie kwotą przekraczającą moje możliwośći finansowe.

Moja zła sytuacja materialna spowodowana jest również długotrwałym leczeniem syna po rozpoznanej chorobie nowotworowej - ziarnicy złośliwej, leczonej od listopada 2007 roku na Oddziale Hematologii Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Rydygiera w Krakowie, gdzie syn przebywał do lipca br.

W tamtejszym szpitalu zastosowano 2 cykle polichemioterapii BACOP, dalej 4 cykle terapii ABVD, obie z dobrą odpowiedzią na leczenie.

Podczas tego leczenia syn wymagał długotrwałej i intensywnej opieki i naszej pomocy co wiązało się także z poważnymi kosztami.

Dlatego zwracam się z ogromną prośbą o pomoc w częściowej refundacji leczenia mojego syna za granicą, pozwalającej mi uratować jego jeszcze
tak młode życie.

Niech brak pieniędzy nie będzie dla niego wyrokiem śmierci, a dla nas rodziców wielką osobistą tragedią.

Wdzięczni za każdy przejaw życzliwości, pozostajemy z nadzieją, że nie odmówią nam Państwo swojej pomocy.
 
Rodzice